FANDOM


Od razu gdy znalazła Kitsune, zadała jej pytanie.

- Nie sądzisz, że powinnyśmy iść po rozkazy do głównodowodzącego?

- No, oczywiście, odpowie to samo, czyli „szukajcie ich i spróbujcie powstrzymać na każdy możliwy sposób”. Po prostu ich szukajmy. Jeżeli naprawdę inni są silni, to przynajmniej zobaczymy pokaz ich możliwości. – odpowiedziała. Po chwili poczuły bardzo silne Reiatsu.

- Ty… To chyba jest Kenpachi. Tylko on ma ma takie okropne Reiatsu. – odpowiedziała Natsume – Chodźmy tam.

Obie, najszybciej jak tylko mogły, ruszyły w kierunku, z którego wyczuwały Reiatsu. Z każdą chwilą wydawało się być coraz bardziej okropne.

- Słyszałaś to? – zapytała Natsume, zatrzymując się na chwilę

- Coś się wali…

- Bardzo duże coś… - ostrożnie, ale nie zmieniając szybkości, pobiegły dalej. Wskoczyły na dach jakiegoś budynku i obserwowały jak wszystko wokół nich, wali się w ogniu walki.

- Porucznik Yachiru, co się dzieje? – zapytała zaintrygowana Iwakura, gdy Mizuki przyglądała się temu, co działo się na dole.

- Ken-chan jest szczęśliwy. Dobrze się bawi. – odpowiedziała radośnie różowowłosa. „Aż za dobrze” – stwierdziła w myślach czerwonowłosa.

- Natsume… Patrz… To jest ten pacan, którego teoretycznie zabiłam... Przecież on powinien być martwy, albo przy odrobinie szczęścia po prostu stracić wszystkie moce, całe Reiryoku! – zaczęła rozmyślać Mizuki nad tym, jak mógł przeżyć.

Dziewczyny obserwowały walkę. Ichigo w pewnym momencie zaczął uciekać. Kenpachi, oczywiście, zaczął go gonić, przezywając go od tchórzy.

- Hej! Co jest?! – krzyknęła Natsume widząc, jak jakaś osoba wręcz porywa pomarańczowłosego.

- Co to miało być?! Ten ktoś był bardzo… Szybki… Nawet nie zdołałam zauważyć wyglądu tej osoby! Cholera, cholera, cholera! – krzyczała Mizuki – Nie wiem, kto mu pomagał, ale musimy zabić ich wszystkich.

- Myślę, że powinnyśmy kogoś o tym powiadomić. Zorganizują więcej ludzi do poszukiwań. Sama widziałaś, ten gość jest silny! Idę do kapitana.

- Ja też, w końcu zdam raport, nawet bardziej podrasowany! – powiedziała wesoło Kitsune. Obie odeszły w różne drogi, używając Shunpo.

Gdy Natsume zmierzała do baraków dziesiątej dywizji, coś ją jednak zaniepokoiło.

- Kapitanie… - nagły wzrost Reiatsu Tōshira zmusił ją do wyruszanie w kierunku 46. Sal Centralnych.

Gdy tam dotarła, jej oczom ukazała się walka pomiędzy Hitsugayą a Aizenem. Dziewczyna nie mogła uwierzyć. Jej kapitan uwolnił formę Bankai. Coś stanowczo było nie tak. No i co tam robił Aizen? Przecież on był martwy! Wszyscy widzieli jego martwe ciało! Widok Daiguren Hyōrinmaru był jednym z niepowtarzalnych. Natsume uważała, iż Hyōrinmaru wraz z Yukianesą, są najpiękniejszymi lodowymi Zanpakutō w Soul Society. Nie miała jednak czasu, aby podziwiać ich piękno. Obaj kapitanowie wyraźnie się kłócili i bynajmniej nie były to żarty. Hitsugaya przygotował się do ataku i z całą siłą ruszył na Aizena. Kapitan piątej dywizji był zbyt przewidywalny, uniknął ataku, przy czym był gotowy zranić Hitsugayę. Natsume w ostatniej chwili zatrzymała atak Aizena. Nie zaskoczony odsunął się na kilka metrów.

- Iwakura?! Odsuń się! Co ty sobie wyobrażasz?! – zaczął krzyczeć na nią Hitsugaya

- Nie! To nie ma sensu! Zostaw go, sprowadzisz tylko na siebie kłopoty!

- Odsuń się!

- Przestań! Widać, że masz tego cyrku dosyć, jesteś zbyt zmęczony, chcesz zginąć przez głupią nieuwagę?! – dziewczyna miała rację. Walka nie trwała kilka sekund, a już kilkanaście minut. Czym był Aizen? Nie miał nawet jednego zadrapania. Natsume wyraźnie się bała. Pierwszy raz sprzeciwiła się kapitanowi, a nawet niechcący zasugerowała, że jest słaby – Jeśli co ci się wydarzy, to co zrobimy? Ja, Matsumoto… Cała dziesiąta dywizja…

- Iwakura… - szepnął Tōshirō. Natsume prawie się rozpłakała, kompletnie nie mogła nad sobą zapanować. Praktycznie białowłosemu nic nie groziło, był silny, umiałby zablokować atak. Aizen przyglądał się z dystansu całemu zajściu i uśmiechał się w wyjątkowo denerwujący sposób. Podszedł do Gina, obserwującego wszystko z boku.

- Wybaczcie, że was opuszczam, ale jest pewna sprawa do załatwienia… - powiedział Aizen dumnym głosem, po czym zniknęli, najwyraźniej teleportując się.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki